Infinity Zieleniec Ski & Spa

Rynek turystyczny i hotelowy po pandemii

Turystyka to jedna z branż, która została najmocniej dotknięta przez obostrzenia związane z COVID-19. Według raportu Światowej Organizacji Turystyki działającej przy ONZ, straty całej branży w okresie pandemii wyniosły ponad 1,3 biliona dolarów. Wiele wskazuje jednak na to, że koronawirus jest już w odwrocie. Nadzieje w serca właścicieli obiektów turystycznych wlewa szybko postępujący program szczepień. Jak może wyglądać rynek turystyczny i hotelowy po pandemii?


Rynek turystyczny - wielki poszkodowany pandemii

Sektor hotelowy to obok handlu detalicznego i gastronomii branża, która najmocniej ucierpiała w czasie pandemii. Obostrzenia wprowadzane przez rząd, brak imprez i wydarzeń, a także ograniczone możliwości podróżowania sprawiły, że właściciele obiektów turystycznych odnotowali drastyczne spadki poziomu obłożenia.

Według danych GUS [1], stopień obłożenia miejsc noclegowych we wszystkich obiektach turystycznych w kraju w 2020 roku wyniósł zaledwie 26,8 proc. Porównując dane rok do roku, był to wynik o ponad 13 punktów procentowych gorszy niż w 2019 roku.

W sumie w 2020 roku w turystycznych obiektach noclegowych zatrzymało się 17,9 mln turystów. Było to o 17,8 mln mniej (49,9%) niż w roku poprzednim. Widać więc, że rynek turystyczny pandemia mocno wyhamowała.

 

Co piąty hotel może mieć problemy finansowe

Ponad 80 proc. właścicieli hoteli deklaruje, że zarządzany przez nich obiekt, może mieć w najbliższym czasie problemy finansowe - takie wnioski płyną z ankiety przeprowadzonej przez Izbę Gospodarczą Hotelarstwa Polskiego [2].

Jest to efekt utrzymujących się od kilku miesięcy problemów z obłożeniem oraz brak realnego wsparcia finansowego dla branży hotelarskiej. Zapotrzebowanie na pomoc finansową całej branży, wyceniono na około 2,2 mld złotych [3].

 

Mniej nowych obiektów

Przed pandemią, branża hotelowa była jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki. Średnia dynamika wzrostu, mierzona liczbą nowych obiektów wynosiła w latach 2017-2019 prawie 4 proc. rocznie. Ze względu na wyhamowanie turystyki, w 2020 roku przybyło zaledwie 0,68 proc. nowych obiektów.

W takich miastach jak Poznań, Katowice czy Łódź nie powstał żaden nowy hotel. To pierwsza taka sytuacja od lat. Dodatkowo z rynku zniknęło kilka uznanych marek, między innymi w Krakowie czy Wrocławiu.

 

Hotele po pandemii - kto najszybciej się podniesie?

Z powrotem do rzeczywistości najszybciej powinny poradzić sobie hotele klasy ekonomicznej oraz resorty. Dotyczy to przede wszystkim tych obiektów, które znajdują się w lokalizacjach o dużej atrakcyjności turystycznej - jak na przykład Infinity Zieleniec ski&spa.

 

Jak pokazał sierpień 2020 roku, Polacy są gotowi do szybkiego powrotu do hoteli. Wówczas, mimo realnego zagrożenia epidemiologicznego, obłożenie hoteli wynosiło blisko 80 proc. obłożenia notowanego w 2019 roku. W zbliżającym się sezonie wakacyjnym, wynik ten powinien zostać przebity.

Większe problemy mogą mieć hotele zlokalizowane w dużych miastach, szczególnie te nastawione na klientów biznesowych i zagranicznych. Według raportu Knight Frank, w tych segmentach rynku turystycznego pandemia na długo spowolni popyt na usługi hotelarskie.

 

Turystyka po pandemii. Perspektywy 2021

Do podobnych wniosków doszli analitycy PKO BP, którzy w opublikowanym przez siebie raporcie [4]określili następujące perspektywy dla rynku hoteli w Polsce:

  • Szybka odbudowa popytu na usługi hotelarskie, która miała miejsce latem 2020 roku wskazuje, że po luzowaniu obostrzeń Polacy szybko zaczną korzystać z oferty hoteli.

  • Pandemia najmocniej dotknęła hotele biznesowe, zwłaszcza te zlokalizowane w miastach o małym natężeniu turystycznym.

  • Hotele turystyczne bazujące na turystach z Polski zyskają na wykorzystaniu bonów turystycznych. Dzięki temu mniej odczują skutki pandemii.

  • Szybkość powrotu do obłożenia sprzed pandemii, uzależniona jest od: ustania poczucie zagrożenia, zniesienia pandemicznych obostrzeń i powrotu do pełnego funkcjonowania między innymi działalności eventowej - koncerty, spotkania, imprezy.

  • Nawet po całkowitym zniesieniu obostrzeń, możliwy jest ograniczony popyt na noclegi w hotelach, szczególnie w największych miastach. Wszystko za sprawą przeniesienia części pracy, spotkań i konferencji do internetu.

 

Nieruchomości condo a pandemia

Mimo pandemii, rynek condo i aparthoteli ma się znakomicie. Inwestycje w ten segment nieruchomości cieszą się większą popularnością niż przed Covid-19. Coraz większą rolę odgrywa jednak lokalizacja nieruchomości.

Dużym zainteresowaniem ponownie cieszą się condo nieruchomości nad morzem i w górach. To właśnie tego rodzaju obiekty powinny najszybciej poradzić sobie z powrotem do normalności po zniesieniu pandemicznych obostrzeń. Dodatkowo takie mogą być wykorzystywane jako apartamenty wakacyjne, co przyciąga inwestorów.

Z drugiej strony, dużym rozczarowaniem były condo hotele w dużych miastach. Brak klientów biznesowych i zagranicznych sprawił, że zwrot z inwestycji był niższy niż zakładano.

To właśnie dlatego, inwestujący w condo nieruchomości po pandemii coraz chętniej spoglądają w kierunku miejscowości turystycznych. To właśnie w nich, branża turystyczna najszybciej powróci do obłożenia sprzed pandemii.

Zobacz korzyści wynikające z inwestycji w Infinity Zieleniec ski&spa.

 

Źródła danych:

[1] stat.gov.pl/obszary-tematyczne/kultura-turystyka-sport/turystyka/wykorzystanie-turystycznej-bazy-noclegowej-w-polsce-w-2020-r-,6,25.html

[2] ighp.pl/aktualnosci/szczegoly-aktualnosci?NewsID=52420

[3] horecanet.pl/wplyw-pandemii-na-hotelarstwo-komentarz-knight-frank/

[4] pkobp.pl/media_files/644b9243-0bda-4bd2-95b6-db4bb0606fd9.pdf